Gra o miasto
Cele
- Udaj się do wioskowej tawerny na wybory. Kto wygra: Jeffry czy Heffry?Wybory wygrał Heffry! A może Jeffry?
Daje
Zleca
Postacie
Po
Prowadzi do
Rozpoczynane przez
Dialog

GunterProsimy o kolejną rundę oklasków dla Jacka! Naszego bohatera, który uratował to miasto!

GunterJack, człowiek, któremu tyle zasługujemy!

GunterI nasz nowy przywódca... Jeffry!
Jestem Heffry.

Gunter...oczywiście!
Może miałeś wątpliwości... ale dotrzymuję słowa!

GrabarzCzyli pomożesz mi z tym rytuałem?
Otrzymałem wyraźny znak... Bogini nie jest ze mnie zadowolona.
Ale daje mi szansę, bym się wykazał.

GrabarzWłaśnie. To kiedy możemy...
Problemem jest to, że mam za mało wiary.
Możesz mi trochę odpalić? Oddam ci ją... kiedyś.

GrabarzIle konkretnie?
Mniej więcej... *szeptu, szeptu*

GrabarzWow... To sporo...
No... Trochę jej przehulałem...
Przynieś mi wiarę, a będę gotowy na rytuał.

GrabarzZrobiłem wszystko, o co mnie poprosiłeś.

GrabarzJak Jully przyjął wiadomość o tym, że nie może kandydować?

JanuariuszOch, bardzo dobrze. Wytłumaczyłem mu, że wszystkim się zajmiemy...

JanuariuszTym razem tylko ja i on...

GrabarzJak to będzie działać, skoro wybory wygra Jeffry albo Heffry?

JanuariuszW książce o wyborach jest cały rozdział o nazwie "Cwane sztuczki".

JanuariuszJest głównie o tym, jak wybrać właściwych kandydatów... Ha ha...

JanuariuszOczywiście, to ludzie, którzy potrafią czytać... i mają tę książkę... będą wszystkim tak naprawdę rządzić.

GrabarzMhm... To ma sens...

GrabarzAle nie zapomnij, kto pomógł ci to osiągnąć.

JanuariuszTo... gotowy na wybory?

GrabarzTeraz?

JanuariuszZdecydowanie. W książce jest napisane, by się nie ociągać. Trzeba działać szybko i sprawnie.
- Jedne wybory później.
Gotowy na wybory.

GrabarzWyjście bez porozmawiania ze wszystkimi byłoby nieuprzejme.

GrabarzHej... nie spodziewałem się tu ciebie.

GrabarzJak idzie głosowanie w twoim klubie?

LindaBardzo dobrze. Oferujemy darmowe drinki wszystkim, którzy zagłosują.

LindaPojawiło się więcej ludzi niż w ogóle mieszka w tym mieście. Ha ha.

LindaTak... ale przyszłam tu, bo martwię się o zdrowie Alberta.

GrabarzTo... imponujące.

LindaDaje z siebie wszystko, by uratować swoją siostrę, ale przez to zaniedbuje siebie.

GrabarzTo zdecydowanie brzmi jak on.

LindaPrzemyślałam to i chyba wiem, jak mu pomóc.

LindaPrzyjdź później do mojego klubu. Będę czekać. Teraz muszę już iść.

GrabarzTo jakie to uczucie, być bohaterem?

GrabarzNie spodziewałem się cię tu zobaczyć.

JackDaj spokój... Wiesz, że to był pomysł Guntera.

ZakonnicaPowinni byli wybrać kogoś takiego jak ja...

JackNie potrzebuję ich komplementów.

ZakonnicaWreszcie zapanowałby tu porządek!

ZakonnicaW każdym razie... wiedziałam, że cię tu spotkam.

ZakonnicaMusimy porozmawiać o Herbercie.

GrabarzAch. Już rozumiem, czemu jesteś taki markotny.

GrabarzCo z nim?

JackNie rozumiesz. Przyjdź do mojego warsztatu, a pokażę ci moje wyliczenia.

ZakonnicaAle nie tutaj... to mogłoby zaszkodzić mojej reputacji.

ZakonnicaPrzyjdź potem do mnie.

JackMoże mógłbyś mi pomóc... w końcu to ty tu jesteś prawdziwym bohaterem.

GrabarzO rany...

GrabarzDobrze, wpadnę, gdy tylko będę mógł... i sprawdzę te wyliczenia.