Lochy i... w sumie tylko lochy
Cele
- Wróć do domu i porozmawiaj z Larrym o tym, co dalej.
- Otwórz zamknięty schowek w swoim nowym domu.
- Idź do lochów znajdujących się pod twoim domem.
- Pozbądź się blokady w lochu pod twoim domem.
- Otwórz kraty w opuszczonej wieży.
- Wejdź do opuszczonej wieży.
- Otwórz skrytkę i wpuść doktora plagi do wieży.
- Zapytaj doktora plagi w opuszczonej wieży, jak stworzyć pyłek snów.Teraz mogę przyrządzać mikstury w opuszczonej wieży.
Odblokowuje
Zleca
Postacie
Po
Prowadzi do
Rozpoczyna
Rozpoczynane przez
Kończone przez
Otwórz schowekZamknięta skrytka
Dialog

LarryCoś ty taki ponury? Coś nie tak?

GrabarzNo... Muszę jakoś dostać się do piwnicy.

LarryZa moich czasów piwnice były pod podłogą.

LarryWięc sprawdziłbym, co jest pod tymi drzwiczkami.

GrabarzJakimi drzwiczkami?

LarryTymi, oczywiście...

GrabarzPrzysięgam, że wcześniej ich tu nie było... po prostu nagle się pojawiły...

LarryNie chcę cię rozczarowywać, ale zawsze tu były.

LarryMoże nie widziałeś ich z powodów psychologicznych... No wiesz, lęk przed lochami, olbrzymia trauma...

GrabarzHmm... Słuszna uwaga. Co ja bym bez ciebie zrobił?

LarryPewnie wciąż byłbyś skuty łańcuchami w tamtym lochu. Ha ha.

LarryWow, mamy teraz własny loch! Ale super!

GrabarzWiesz... Lochy trochę źle mi się kojarzą.

LarryNie no... Posłuchaj...

LarryTen jest naprawdę spory. Możliwe, że jest połączony z innymi podziemnymi lokacjami.

LarryMoże nawet ze ściekami.

LarryWyobrażasz sobie, ile fascynujących rzeczy może być ukrytych w lochu tajemniczej siedziby inkwizycji?

GrabarzHmm... Może masz rację. Ta piwnica może się przydać.

LarryMusimy ją zbadać.

AlbertNigdy nie znajdę sposobu na dostanie się do wieży...

GrabarzHej! A ty to kto?

AlbertMyślałem, że wieśniacy boją się chodzić do lochów.

GrabarzHej, nie jestem wieśniakiem. Jestem grabarzem...

Grabarz...i inkwizytorem na pół etatu!

GrabarzI tak właściwie to jest mój loch!

AlbertSkoro tak mówisz...

AlbertBoję się, że nigdy nie ucieknę od tego strasznego ciężaru.
Zawołaj Januariusza

GrabarzMhm... Widziałem go w lochu pod moim domem.

LarryHe, he... Widzisz? To nie było takie trudne.

LarryWidzisz te ślady stóp?

GrabarzNie, nic nie widzę. Na pewno tu są?

LarryOczywiście! Ty z tej odległości nic nie zobaczysz.

LarrySpróbujmy za nimi podążać...

LarryTo pewnie ślady tego gościa z długim nosem.

LarryWidzisz? To on!

LarryMasz ze sobą miecz? Zaatakujmy go!

GrabarzMam, ale spróbujmy załatwić to trochę grzeczniej.
Puk, puk!

AlbertKto tam?

LarryOTWIERAJ...
Grzeczniej!

GrabarzNie chcę przeszkadzać, ale jesteśmy... sąsiadami, tak jakby.

GrabarzWięc pomyślałem, że przyjdę i się przedstawię.

LarryHej, wie ktoś może, jak mogę zrobić facepalm, nie mając rąk?

AlbertWygląda na to, że ktoś tu się nie boi pradawnego zła.

AlbertJesteś chory czy coś?

GrabarzNie, mam się dobrze.

AlbertTo na co ci doktor?

AlbertDoktor plagi... *kaszel*

LarryHej!

LarryEj, stary, co to ma być?!

GrabarzCo?

LarryCiągle muszę słuchać Twojego narzekania, ale jak raz dla odmiany robisz coś ciekawego, to beze mnie!

LarryPrzesuń się.

AlbertNareszcie! Zaraz...

AlbertGdzie są wszystkie książki?! Gdzie jest biblioteka?

LarryNo właśnie!
Spróbuj się trochę cieszyć...

GrabarzNie wiem, czego się spodziewałeś.

GrabarzAle to miejsce wygląda całkiem ciekawie.

AlbertCo jest ciekawego w porzuconym laboratorium alchemicznym?!

AlbertNo dobra... Zacznę od początku...

AlbertJest jeszcze czas...

AlbertJakieś postępy?

AlbertWiesz co, zaczynam podejrzewać, że jesteś prawdziwym szczęściarzem...

GrabarzCo masz na myśli?

AlbertTo dokładnie takie laboratorium jakie jest potrzebne, by wytworzyć pyłek snów.

LarryHeh... Widać przynoszę mu szczęście.

AlbertOto przepis...

AlbertI moje notatki na temat podstaw alchemii.

GrabarzDzięki.

AlbertJeśli mogę spytać, po co ci ten pyłek?

GrabarzChcę przywołać wróżkę.

AlbertAch! Oczywiście.

AlbertGdy go wytworzysz, przynieś mi go, proszę...

AlbertSprawdzę, jak wyszedł i dam ci parę... instrukcji.

AlbertChyba że nie przeszkadza ci ryzyko przyzwania czegoś bardziej włochatego niż wróżka...

LarryI wredniejszego... he, he.

AlbertNo... Co za farciarz, ja nie mogę...

LarryPoczątkowo nie zrobił na mnie dobrego wrażenia, ale zaczynam go lubić.

GrabarzTylko dlatego, że nazwał cię czadową czaszką.

LarryCiekawe, że przepis na ten pyłek okazał się najprostszy ze wszystkich.

GrabarzNo... tylko nie mam pojęcia, gdzie znaleźć te składniki.

LarryHmm... widzisz tamtą skrzynię? Może jest w niej wszystko, czego potrzebujesz.

GrabarzTaa, na pewno... nic w życiu nie jest takie proste.

LarryZdziwiłbyś się... Czasem jest – szczególnie dla zdesperowanych grabarzy.

LarryWracam do domu...

LarryNieźle... gdy się je wprawia w ruch, faktycznie działają.

GrabarzTeraz potrzebuję jeszcze tylko trochę gliny.

LarryZauważyłem złoże gliny w pobliżu ruin.

LarryNie mów mi, że potrzebujesz też piasku.

GrabarzOczywiście, że potrzebuję.

LarryNa szczęście w pobliżu rzeki jest go całe mnóstwo.

LarryKiedy ty się gdzieś włóczyłeś, ja szukałem wskazówek.

GrabarzDzięki, Larry... nie poradziłbym sobie bez ciebie.

GrabarzByłem zajęty ratowaniem świata... czyli również ciebie.

LarryTo bardzo szlachetne... dobra, powiem ci, co znalazłem.

LarryMoże nawet pomoże ci to uratować świat. Ha ha...

LarryTo idealne miejsce do pracy przy wytwarzaniu przedmiotów.

LarryKto wie... Może kiedyś znajdziemy tam złoto. Ha ha.

GrabarzSuper! Zawsze chciałem pracować na zewnątrz, z widokiem na coś ładnego.

LarryKiedyś był tu ogród...

LarryNie pytaj, do czego był potrzebny inkwizytorom.

GrabarzA co jest tam, za zniszczonym mostem po lewej?

LarryZdaje się, że uprawiali tu winogrona. Pewnie na wino.

LarryKieliszek wina poprawia humor podczas egzekucji. Ha ha...

LarryPopatrzmy, co my tu mamy...

GrabarzSzukasz czegoś konkretnego?

LarryNie...

LarryAle jeśli znajdziesz książkę z krzyczącą czaszką na okładce...

LarryBardzo chętnie na nią spojrzę.

LarryDobra, wpuśćmy tu naszego chorowitego kolegę...
Puk, puk!
Pyłek snów

GrabarzMieliśmy umowę...