Przetrwanie w palafitach
Cele
- Porozmawiaj z Herbertem w koszarach o planie, by dostać się do snycerzy.
- Porozmawiaj ze strażą, by dostać się do zachodniego jeziora i palafitów. Muszę wygrać tę bitwę.
- Wygraj bitwę:
Bitwa nad jezioremZnalazłem sposób, by dotrzeć do palafitów.
Wymaga
Wymagane przez
Zleca
Postacie
Po
Prowadzi do
Rozpoczyna
Rozpoczynane przez
Popycha naprzód
Dialog
Most do jeziora.
Kościelne organy.

HerbertJak wygląda sytuacja z organami?

GrabarzWciąż nad nimi pracuję. Ciężko jest zdobyć to drewno.

HerbertRozumiem... Ale wiesz, uśmiech Agathy wynagrodzi te trudy.

GrabarzPotrzebujemy planu, by przebić się do snycerzy na jeziorze.

HerbertNie lubisz, gdy jest spokojnie, co...

HerbertRozważałem przejście na emeryturę... a ty znów coś zaczynasz.

GrabarzZaufaj mi, Herbercie... tym razem ty również na tym skorzystasz.

HerbertDobrze. Uderzymy na północ z placu, przejdziemy przez dwa główne mosty...

HerbertNastępnie udamy się na zachód. To powinno doprowadzić nas do mostu na jeziorze... jeśli nie jest tam pełno zombie.

GrabarzBrzmi jak dobry plan...

HerbertZaraz... to może być moja szansa, by odwdzięczyć się Agacie.

HerbertJest tak dobra... i, na swój sposób, wrażliwa. Bardzo tęskni za swoimi siostrami.

GrabarzMoże "wrażliwa" to nie do końca odpowiednie słowo.

HerbertPowinieneś był zobaczyć jej wzrok, gdy wspominała o organach ze swojego starego klasztoru.

HerbertPytałem o to Jacka... powiedział, że powinieneś być w stanie takie zbudować.

GrabarzNiech zgadnę... potrzebne jest do tego odpowiednie drewno.

HerbertCzyli już interesowałeś się tym tematem.

HerbertW takim razie dobrze, że i tak wybierasz się do snycerzy.

GrabarzNo, to bardzo szczęśliwy zbieg okoliczności.

HerbertDaj mi znać, gdy te organy będą gotowe.
Przejście na emeryturę.

GrabarzNaprawdę zamierzasz przejść na emeryturę?

HerbertCzemu nie? Sytuacja wreszcie jest stabilna.

HerbertA ja powinienem spędzać więcej czasu z Agathą... uspokaja ją to.

GrabarzMasz rację. Mniej wtedy krzyczy na ludzi.

HerbertWłaśnie. A twoi żołnierze są silniejsi niż kiedykolwiek wcześniej.

HerbertNowy kwatermistrz zastąpił Jacka w magazynie.

HerbertJestuparty i małomówny. Daleko zajdzie... i świetnie się też sprawdzi jako mój następca.

GrabarzPrzecież to baran.

HerbertNo to co? Nikt nie jest idealny.

HerbertPotrzebuję tylko porządnej zbroi do zawieszenia na ścianie... i mogę przejść na emeryturę.

GrabarzMogę to załatwić.

HerbertI może też zbroje dla moich ludzi...

HerbertBym wiedział, że będą bezpieczni, gdy mnie nie będzie.

GrabarzDa się to zrobić.

GrabarzTym razem muszę dotrzeć do ludzi, którzy mieszkają na zachodnim jeziorze.
Mówisz o cieślach? Pewnie są bezpieczni w tych swoich domach na palach.
Nawet nie będziesz musiał walczyć. Po prostu popłyń łódką.
A widzisz tu jakieś łódki?

GrabarzWygląda na to, że będę musiał się przez nich przebić. W końcu po coś mam tę armię.

GrabarzMacie dla mnie jakieś rady?
Przejdź przez plac i zabezpiecz brzeg.
Gdy dotrzesz do drewnianych mostów, dalej będzie już z górki.
No, tylko upewnij się, że zabezpieczyłeś brzeg, zanim przejdziesz na drugą stronę.

GrabarzDzięki, panowie. Wasze rady nigdy nie zawodzą.

GrabarzEj, ty! Opuść most!
Opuścić most!
Wiesz w ogóle, kto to jest?
Nie opuszczać mostu!

GrabarzJestem grabarzem.
Nie znam go, ale brzmi na pewnego siebie.
Opuścić most, ale tylko trochę.

GrabarzDzięki, panowie.
Czemu nie przypłynąłeś łódką?

GrabarzBo nie mam łódki.
Na szczęście my mamy. Możesz jej użyć, gdy będziesz wracał.

GrabarzDzięki... chciałbym też was poprosić o najlepszej jakości drewno.
W takim razie musisz porozmawiać z naszym mistrzem.
Zachodnie jezioro.
Bitwa nad jeziorem