Przyjaciel czy wróg?
Cele
- W dalszym ciągu pracuj nad portalem i czekaj, aż coś się wydarzy. Muszę pamiętać, by czasem trochę odpocząć w domu.
- Mam Czerwone Oko. Powinno mi pomóc w przedostaniu się przez ścianę prowadzącą do piwnicy z serem Mauritzia w ściekach.Nareszcie odnalazłem pradawnego boga.
Daje
Odblokowuje
Wymaga
Postacie
Po
Rozpoczynane przez
Dialog
Ding dong. Bing bang bong. Tu Dig! Pik pik.

GrabarzCo? A ty to kto?
Miło cię poznać, grabarzu numer dwa.

GrabarzJak tu wszedłeś? Zamykałem drzwi.
Najwyraźniej ktoś je otworzył. To się zdarza.

LarryOsioł mówił, że widzi, jak ktoś idzie w tę stronę.
Witaj, Lucjuszu. Widzę, że trochę schudłeś. Ha ha.

LarryDigus... jak dobrze cię widzieć! Ale teraz mów mi Larry.

GrabarzZaraz. Wy się znacie?

LarryTo długa historia.
Bardzo długa.
Ale przyszedłem tu zobaczyć się z tobą, grabarzu numer dwa.
Teraz to ty kształtujesz tę historię... a wraz z nią cały świat.
Dlatego mam dla ciebie mały prezent. Coś, co pozwoli ci zobaczyć to, czego nie ma.
Twoim przeznaczeniem jest wziąć to czerwone oko – fragment mocy pradawnego boga.

GrabarzPradawny bóg... zobaczenie tego, czego nie ma... hmm.

GrabarzCzy pomoże mi zobaczyć nieistniejące drzwi w ścianie?
Drzwi? Być może. Ale takie narzędzia wymagają... wyobraźni.

GrabarzMhm... bo wiesz, potrzebuję tych drzwi, by uwolnić pradawnego boga. Chcę z nim porozmawiać.
Na twoim miejscu... nie robiłbym tego.
Pradawny bóg.

GrabarzCzemu nie powinienem z nim rozmawiać?
Wygląda na troskliwego. Porządny facet z tego pradawnego boga.
Traktuje ten świat jakby był sztuką napisaną, by go zabawić.
Czasem pomaga aktorom. Czasem ich zastępuje.
A czasem po prostu lubi patrzeć, jak cierpią. Jest niebezpieczny.

GrabarzSkąd tyle o nim wiesz?

LarryBył kapłanem i prorokiem tego boga... Prawda?
Prawda...
No i... były kiedyś takie złote jabłka. Jabłka dające nieskończoną wiedzę.
Mówiąc krótko... zeżarłem dwa takie.
Czerwone oko.

GrabarzHmm... jak zdobyłeś od boga to czerwone oko?
Ha... Byłem po prostu we właściwym miejscu we właściwym czasie. Dosłownie podniosłem je z podłogi.
Twoja żona... znaczy, żona pierwszego grabarza... poprosiła o nie portal.
Ale nie była w stanie go używać. Nie była odpowiednią osobą. To narzędzie dla grabarzy.
Ale ty... możesz nim odmienić ten świat.

GrabarzCzyli mogę pominąć to całe zamieszanie z portalem i tak ocalić świat?
Portal jest kluczową mechaniką... znaczy... kluczową siłą w tym świecie.
Ale mam wrażenie, że będziesz potrzebował tego oka, by fabuła szła do przodu.
Co z innymi grabarzami?

GrabarzJeśli faktycznie posiadasz nieskończoną wiedzę, mam wiele pytań.
Zbyt wiele odpowiedzi oznacza za wiele bólu. Znam to.
Poza tym muszę zdążyć na statek, by opuścić miasto.
Gdy ta historia się skończy, chcę być daleko stąd.

GrabarzDobrze... to daj mi to oko.

GrabarzJak się go używa?

LarryMyślałem, że mu odbiło po zjedzeniu tych jabłek.

GrabarzTo... skąd go znasz?

LarryNawet nie pytaj... to zupełnie inna historia sprzed wielu, wielu lat.

LarryUwierz, nie zaciekawiłaby cię. I opowiedzenie jej zajęłoby wieki.

LarryPoza tym pewnie możesz o niej poczytać w jakiejś zakurzonej bibliotece.

GrabarzDobra... jeśli chcę otrzymać jakieś odpowiedzi, muszę iść do ścieków i znaleźć te drzwi.
Nareszcie... zacząłem się martwić, że to ci zajmie całe wieki.
Już się bałem, że skończy mi się ser, którym próbowałem cię tu doprowadzić.

GrabarzSzczerze mówiąc, ten ser średnio pomógł... głównie mnie irytował.
Rozumiem... ale jestem tak słaby, że serowe wskazówki były jedynym, co mogłem zaoferować.
Nieważne... czuję, że masz moje oko. Oddaj mi je, byśmy mogli zakończyć tę historię.
Ja odzyskam moją moc, a ty możesz pozostać grabarzem przez następne... czterdzieści lat!

GrabarzMomencik... myślę, że moim przeznaczeniem jest ocalić ten świat.
Kto tak twierdzi?

GrabarzWróżka i twoja siostra. Powiedziały, że drugi ja, poprzedni grabarz, zniszczył ten świat i przebudził hordy zombie. I że ten świat może wkrótce zginąć.
Prawdziwe hordy zombie?

GrabarzTak. Przejęły całe miasto. Dopiero ostatnio zaczęliśmy z nimi wygrywać.
Wow... ten grabarz brzmi koszmarnie.
Czy on i jego ukochana nadal mają portal?

GrabarzNie. Portal został rozbity na części. Próbuję je wszystkie znaleźć.
Hmm... zniszczenie portalu może się bardzo źle skończyć.

GrabarzChcę, byś mi powiedział, jak odpowiednio używać portalu, bym mógł przywrócić w tym świecie normalność.
Moja siostra jest taka melodramatyczna. Co kilka lat twierdzi, że ktoś próbuje zniszczyć świat...
A jednak wciąż tu jesteśmy.
Z drugiej strony, świeży start gdzieś indziej nie brzmi tak źle...

GrabarzNie podoba mi się to, co słyszę. Oddam ci oko, ale tylko jeśli mi pomożesz.
Ech, ci grabarze i ich wolna wola...
Jak użyć portalu.

GrabarzChcę wiedzieć, jak używać portalu i wypowiedzieć odpowiednie życzenie.
No cóż, musisz go odbudować... potrzebne jest siedem kamieni.
By go aktywować, musi koło niego stanąć siedem pasji... czy też siedem grzechów.

GrabarzMyślałem, że muszę tylko zebrać te fragmenty. Skąd mam wziąć tych ludzi?
Nie chcę się przechwalać, ale gdy byłem w szczytowej formie, byłem w stanie aktywować portal zupełnie sam.

GrabarzTo możesz go dla mnie aktywować?
Już nie. Bycie bogiem brzmi imponująco, ale można się strasznie wypalić.

GrabarzTo może sam mógłbym to zrobić...
Nie. Specjalnie wybrałem grabarzy pozbawionych siedmiu pasji. Bez urazy.

GrabarzNie ma problemu, rozumiem. To jak mam aktywować ten portal?
Musisz znaleźć siedem osób, jedną na każdy dzień tygodnia.

GrabarzAle na tym świecie tydzień ma sześć dni.
Tak, wiem... sześciodniowy tydzień lepiej wygląda na kole czasu.
To potrzebujesz sześciu osób.

GrabarzA jak mogę je znaleźć?
Pewnie już je znalazłeś. Albo one znalazły ciebie. Poczujesz, że są wyjątkowe.
Twoja więź z nimi stanie się mocniejsza.
Zdobądź ich pełne zaufanie... i przyprowadź ich do portalu.

GrabarzI to wystarczy?
Tak. A teraz dawaj moje oko. W końcu jestem bogiem.
Moje oko sprawi, że portal zadziała nawet jeśli zdobędziesz ich zaufanie tylko w dziewięćdziesięciu procentach. To oszczędzi ci trochę czasu.
Daj oko.
Najpierw mam kilka pytań.
Najpierw mam kilka pytań.
Zatrzymaj czerwone oko.
Ach tak? Widzę, że jesteś jednym z tych grabarzy, którzy muszą wszystko wiedzieć...
Możemy to pominąć i przejść prosto do ratowania świata.
Chętnie na nie odpowiem, gdy oddasz mi moje oko.

GrabarzTo sporo do przetrawienia.

GrabarzDopóki nie naprawię portalu i tego wszystkiego nie przemyślę, zatrzymam sobie to oko.
Grabarzu, nie chcę żałować, że ci to wszystko powiedziałem.

GrabarzOdzyskasz je, gdy ocalę świat.
To kiepska decyzja... Ale cóż, wolna wola to wolna wola.
Jednak nie mogę dłużej pozostać tutaj, otoczony tonami sera.

GrabarzNie wiem, gdzie indziej miałbyś się udać...
No, mógłbym przez jakiś czas pomieszkać u ciebie.

GrabarzMogę naprawić strych w moim domu. Pasowałoby ci to?
Ha ha... To odpowiednie miejsce dla pozbawionego mocy boga.
Daj mi znać, gdy będzie gotowy.

GrabarzW porządku. Umowa to umowa. Oto twoje oko. Ale nadal potrzebuję twojej pomocy.
Oczywiście. W końcu jestem dobrym bogiem... ale niewiele mi zostało mocy.
Potrzebuję wiary. Przeprowadź mój rytuał.

GrabarzTo nie było częścią naszej umowy.
To będzie dużo szybsze niż zdobycie tych ostatnich dziesięciu procent ich zaufania.

GrabarzDobra... czyli mam odbudować portal, zdobyć zaufanie sześciu osób i przeprowadzić rytuał.
W dowolnej kolejności... ale sugeruję, byś z tym rytuałem się sprężył. Wtedy będę mógł ci pomóc z tamtą szóstką.
Czas na mnie... Mam parę boskich spraw do załatwienia.
Najpierw mam kilka pytań.
Mam coś do załatwienia, a ty musisz przeprowadzić dla mnie rytuał.
Na razie skup się na tym. Potem odpowiem na twoje pytania, obiecuję.

GrabarzDo zobaczenia po rytuale.
Odblokuj
